Pokazywanie postów oznaczonych etykietą .video Kazz.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą .video Kazz.. Pokaż wszystkie posty

21 lipca 2013

.comic con.

Karen pojawiła się na Comic Conie w San Diego, aby promować NTSF:SD:SUV oraz Guardians of the Galaxy. Ok, ostatnio widziałam zdjęcia Karen ze spotkania z rodziną Matta (o których nic nie wspomniałam, bo nie miałam czasu, więc wstawię je poniżej dopiero teraz)


Od razu rzuciły mi się w oczy nienaturalne włosy Karen. Być może słyszeliście plotki o tym, że Kazz zgoliła głowę. Jeśli tak... to dobrze słyszeliście.
źródło: DailyMail.co.UK
Na panelu Guardians of the Galaxy Karen wyznała, że do roli Nebuli zgoliła włosy po czym ściągnęła perukę, którą ostatnio nosiła i w emocjach rzuciła ją w tłum, a kiedy się zorientowała, co zrobiła, zaczęła mówić, że jej potrzebuje z powrotem. Haha, prawdopodobnie peruka już do niej nie wróciła, bo potem chodziła bez niej xD Gillan stwierdziła, że ścięcie włosów było bardzo "wyzwalające", ale ja osobiście nie mogę przeboleć jej pięknych rudych loków. Z drugiej strony w końcu to film Marvela, więc pewnie było warto.

Panel GotG wstawię poniżej. Moment z Kazz zaczyna się dopiero w 12:13, więc jeśli nie macie ochoty oglądać całego, to możecie przesunąć do tego momentu.
Jeśli chcecie obejrzeć zdjęcia i filmiki z Karen z Comic Conu, to polecam 
Stwierdziłam, że nie ma sensu dublować informacji, a tam dziewczyna wszystko na bieżąco dodaje, dlatego bardzo serdecznie polecam tego posta :)

1 lipca 2013

.premiera nahe.

Wczoraj na Edinburg International Film Festival odbyła się premiera Not Another Happy Ending. Karen się tam oczywiście pojawiła, więc mamy już kilka zdjęć :)
Jest też filmik z krótkim wywiadem z Karen (i reżyserem NAHE), więc wstawiam go poniżej wraz z tłumaczeniem. 
Karen: Ten [film] nazywa się Not Another Happy Ending. To być może jedna z pierwszych komedii romantycznych, której akcja rozgrywa się w Szkocji. Ja gram bohaterkę, która nazywa się Jane Lockhart. Jest ona pisarką zmagająca się z twórczą blokadą. Film skupia się na jej związku z jej wydawcą. 
John McKay: Pracowanie z Karen Gillan jest niesamowite, bo ona bardzo energicznie i entuzjastycznie podchodzi do tego, co robi. Ludzie wiedzą, że potrafi grać postać dramatyczną i przygodową jak Amy Pond, ale nie mają pojęcia jak zabawna [Karen] potrafi być. 
Karen: Nie było takiej dużej różnicy między nagrywaniem serialu a filmu, bo ostatecznie praca jest taka sama tylko projekty są inne. Dosłownie ze dwa dni temu zakończyliśmy w Ameryce nagrywanie filmu The List, który również jest komedią romantyczną, ale trochę inną od tej. Teraz polecę do Londynu, gdzie będę nagrywała film Guardians of the Galaxy. To najdłużej trwający festiwal filmowy na świecie.
Nie miałam pojęcia. To niesamowite. Nie mogłam uwierzyć kiedy się o tym dowiedziałam. To świetna wiadomość dla naszego filmu. Nagraliśmy go w Glasgow w trzy tygodnie. Na planie panował swego rodzaju piękny pośpiech. Więc to świetne [że premiera odbywa się na EIFF]. Szczególnie, że [festiwal] odbywa się też w Szkocji, to bardzo patriotyczne.

29 czerwca 2013

.trailer nahe + tłumaczenie.

Moja skleroza jest niesamowita... Kilka tygodniu temu pojawił się zwiastun Not Another Happy Ending, a ja zupełnie zapomniałam o tym wspomnieć. Tak więc dzisiaj wstawiam go tutaj i pod spodem dodaję polskie tłumaczenie (poza jednym momentem, w którym zupełnie nie mogę zrozumieć, co mówi Karen).



Poznajcie Jane Lockhart... 
Tom: Przeczytałem twoją powieść. Ma potencjał, więc ją opublikuję. 
... początkującą pisarkę. 
Jane: Jeszcze nigdy w życiu nie byłam taka szczęśliwa. 
Sześć miesięcy później... 
Willie: Najlepsza debiutująca pisarka, Jane Lockhart. 
... jej powieść stała się bestsellerem... 
Tom: Kiedy [Jane] pisze, jest jak naprowadzona rakieta. 
... miłość rozkwita. 
Jane: Kocham go. On mnie uszczęśliwia. 
Jest tylko jeden haczyk... 
Tom: Co z powieścią? 
Jane: Pracuję nad nią. 
Benny: A jak tam książka? 
Jane: Prawie gotowa. 
... kiedy Jane jest szczęśliwa... 
Tom: Ona piecze. Robi to tylko wtedy, kiedy nie ma weny. 
...nie może pisać. 
Willie: Oooch, ciągle nie masz weny? 
Roddy: Chcesz unieszczęśliwić Jane Lockhart, żeby skończyła dla ciebie książkę? To naprawdę głupi pomysł. 
Tom: Moglibyśmy zabić jej psa. 
Roddy: Nie wiedziałem, że ma psa. 
Tom: Moglibyśmy jej go kupić, a potem zabić. 
Tom: Musimy się pozbyć Williego. 
Tom: On jest pisarzyną bez talentu! Cześć... 
Jane: Umowa obejmuje tylko jedną książkę, a potem z nami koniec. 
Tom: Popełniłem błąd i nie mogę tego zmienić. 
???: Nie potrafisz skończyć książki, bo wtedy już nie zobaczysz słodkiego Toma. 
Tom: To nie ty wybierasz zakończenie. Albo powstanie samo, albo nie będzie prawdziwe. 
Jane: ??? 
Anna: Kochasz ją? 
Tom: Muszę ci coś powiedzieć...

27 kwietnia 2013

.Kazz u Craiga Fergusona + tłumaczenie.

Hej, kochani :)
Minęło trochę czasu... Jednak ostatnio jestem strasznie zajęta i nie daję rady tu zaglądać. Ale z tego co mi wiadomo, to niewiele dzieje się u Karen. Dostała rolę w jakimś serialu NTSF:SD:SUV, ale nie mam pojęcia o czym to w ogóle jest. Dobra nowina jest taka, że niedługo będzie premiera Not Another Happy Ending! Już chyba 30 czerwca ma on zostać zaprezentowany na Edinburgh International Film Festival. Miejmy tylko nadzieję, że jakiś cudem znajdzie się w necie i będziemy mogli go obejrzeć w te wakacje :) 
Kilka dni temu Karen pojawiła się po raz kolejny w programie Craiga Fergusona. Miałam akurat chwilę czasu, więc zrobiłam tłumaczenie :) Za Chiny nie mogłam zrozumieć dwóch momentów, kiedy Craig bawił się akcentami, ale cóż... Zapraszam do oglądania :)
Craig Ferguson: Moim kolejnym gościem jest nie tylko utalentowana, ale i bystra aktorka. Bardzo wysoka i oszałamiająco piękna. Nie mogłem się doczekać, kiedy w końcu powiem, że gra w NTSF:SD:SUV. Nowy sezon będzie miał swoją premierę w lipcu na kanale Adult Swim. Powitajcie uroczą Karen Gillan.
Karen, miło cię widzieć. Karen, ja mam 190,5 cm wzrostu.
Karen Gillan: A ja jestem od ciebie wyższa.
CF: No właśnie! 
KG: Mam najwyższe obcasy na świecie. 
CF: Rzeczywiście wysokie. Wow. Ale świetnie w nich wyglądasz.
KG: Naprawdę? A nie trochę dziwnie? Takie wysokie dziwadło?
CF: Nie, wręcz przeciwnie. Mi i Belgom bardzo się podobasz. No nie, chłopaki? 
To flaga Belgii. 
KG: Naprawdę?
CF: Tak. Jeśli ją zamachasz, to jutro rano pojawisz się w belgijskich wiadomościach.
KG: Serio? 
CF: A więc, byłaś kiedyś w Belgii? 
KG: Nie byłam. 
CF: Rozczarowujesz mnie, Karen.
KG: Przykro mi. Ale słyszałam, że mają świetną czekoladę.
CF: Fantastyczną czekoladę, świetne piwo i frytki. Ale ty się właśnie przeprowadziłaś do Ameryki. Też mamy tu frytki.
KG: Wiem, macie tu tater totsy. Ale przecież ty nie jesteś Amerykaninem. 
CF: Oficjalnie jestem. Mam tatuaż i w ogóle. A ty zostaniesz Amerykanką?
KG: Raczej nie. Tylko tu trochę pomieszkam. 
CF: Rozumiem. Po prostu będziesz korzystać z naszych swobód, a potem wrócisz do domu.
KG: Dokładnie.
CF: Gdzie mieszkasz? W Los Angeles?
KG: Tak, w Los Angeles! Ale dalej nie nauczyłam się jeździć samochodem. 
CF: To żaden problem. Nikt tutaj tak naprawdę nie NAUCZYŁ się jeździć :) Biorą samochód i jadą. Testy na prawo jazdy są bardzo łatwe.
KG: Tak też słyszałam.
CF: Masz przejechać przecznicę i nikogo po drodze nie zabić.
KG: Chyba by mi się udało. Ale ludzie dużo tutaj mówią o parkowaniu. To główny temat rozmów.
CF: Czemu?
KG: Nie wiem, ale ciągle o tym słyszę. I zastanawiam się po co ludzie tracą na to czas.
CF: Myślę, że to wygląda tak - jesteś oszałamiająco piękną kobietą i kiedy faceci podchodzą, nie wiedzą jak do ciebie zagadać, więc zaczynają o parkowaniu. "Udało cię się zaparkować? Nie wiem, co mam mówić, jestem z Belgii!" 
KG: Byłam w Paryżu.
CF: Paryż jest uroczy. Rainn [poprzedni gość programu - przyp. tłum.] jedzie do Paryża. Ze swoją żoną. Sam ci powie. A co robiłaś w Paryżu? Byłaś na wakacjach?
KG: Pojechałam tam sama.
CF: Dużo rzeczy robisz sama. Sama wyprowadziłaś się do LA.
KG: Jestem jedynaczką. Więc nie mam nic przeciwko byciu samą. 
CF: Ja mam brata i dwie siostry, ale czy to znaczy, że jeżdżę z nimi na wakacje?
KG: Chyba naprawdę powinnam znaleźć więcej przyjaciół. 
CF: Myślę, że mogłabyś mieć tylu przyjaciół, ilu tylko chcesz. To zależy wyłącznie od ciebie.
KG: Dziękuję. 
CF: Co będziesz tu robić? Oczywiście, pracujesz - jesteś aktorką, a tu jest dużo aktorskich rzeczy do roboty. Ale co jeszcze? Nauczysz się surfować?
KG: Nie, surfować na pewno nie, bo nie potrafię pływać. 
CF: To rzeczywiście mogłaby być przeszkoda, tak.
KG: Ale byłam ostatnio na zajęciach ze spinningu.
CF: Chodzi ci o to, że pedałujesz na rowerze, a nigdzie nie jedziesz?
KG: Dokładnie.
CF: I podobało ci się?
KG: Tak. Było ciemno, jak na dyskotece.
CF: Więc po ciemku jeździsz na rowerze, który nie rusza się z miejsca?
KG: Tak. Z kobietami krzyczącymi na mnie.
CF: Czy Amnesty International o tym wie? To brzmi jak tortura. 
KG: Nie, było fajnie.
CF: No a co z jogą? Wszystkie aktorki chodzą na jogę. 
KG: Ostatnio na niej byłam. Bo wszystkie aktorki, które poznałam chodzą na jogę. I wszystkie wyglądają fantastycznie, więc stwierdziłam, że ja też muszę. Jak tam przyszłam, to było jedynie 5 osób - wszystkie stały na głowach. I musieli mi pomóc, więc to było bardzo upokarzające. 
CF: Ale w jodze się nie ocenia. Jeśli będziesz odpowiednio ćwiczyć, to ci się uda. 
KG: Odniosłam inne wrażenie.
CF: Zazwyczaj tak jest, ale w LA od razu oceniają.
KG: Więc pewnie już tam nie wrócę. 
CF: Ale nie powiedziałaś im tego?
KG: Nie.
CF: Rozszarpały by cię na strzępy. Ale dalej jesteś Szkotką. Dalej brzmisz jak Szkotka. 
KG: Ty też.
CF: Nie, najwyraźniej już nie. W szkockich gazetach mówią, że nie mam już akcentu. A Amerykanie mówią, że nie zauważyli. Ale ty musisz mówić z amerykańskim akcentem w pracy.
KG: Tak. 
CF: Jesteś w tym dobra?
KG: Nie wiem. Jak dla mnie, brzmi to bardzo amerykańsko, ale nie wiem co na to Amerykanie.
CF: Cóż... Chcesz poćwiczyć?
KG: Tak! Musisz mi dać jakąś naprawdę amerykańską kwestię do powtórzenia.
CF: To może: "Hej, koleś, gdzie kupię frytki?"
KG: "Hej, koleś, gdzie kupię frytki?"
CF: Zabrzmiało amerykańsko. Za każdym razem, jak ja chcę tak mówić, brzmię jak faceci z kreskówek.
KG: A Geoff...
CF: Tak. Geoff wciąż tu jest. 
Geoff: A mogłabyś powiedzieć: "Chcę skonfiskować twoją małpkę"?
CF: W amerykańskim akcencie?
G: Tak.
CF: Ja czy Karen?
G: Oboje. 

CF: W tym samym czasie?
G: Tak.
KG i CF: 3, 2, 1... "Chcę skonfiskować twoją małpkę"!
G: Dziękuję.
CF: Ej, wiesz co? Musisz iść na terapię. Kolejna rzecz, która jest tutaj obowiązkowa.
KG: Jest kilka takich rzeczy: młynek do odpadków, ogromna lodówka pełna butelek z wodą i terapeuta.
CF: Ja będę Twoim terapeutą. 
KG: Serio?!
CF: Tak, zaczynajmy. ???? Więc Karen... Jesteś bardzo wysoka. 

KG: Taaak...
CF: Czy to sprawia, że czujesz się ????
KG: Wręcz przeciwnie. Czuję się trochę dziwnie.
CF: Naprawdę? Czemu czujesz się dziwnie?
KG: Bo odnoszę wrażenie, że się wyróżniam.
CF: Nie... Tu jest masa wysokich ludzi. Jesteś wśród swojego gatunku. 
KG: Ok. Od razu czuję się lepiej. Dzięki.
CF: Należy się 150 dolarów. Cóż, kończy nam się czas. O, a masz już chłopaka?
KG: Nie.
CF: Znajdź sobie jakiegoś porządnego Amerykana. 
KG: Naprawdę?
CF: O, tak. Mają piękne zęby. 
KG: Dobra, będę rozglądała się za ładnymi zębami. 
CF: Jest tu też trochę Belgów. 
KG: Wiem, widziałam ich wcześniej. 
CF: Ale nie zostają tu długo, wędrują. Są wędrującymi Belgami. 
KG: W porządku.
CF: Cóż... No to tyle. Chcesz porzucać frisbee w konia? 
KG: Pewnie.
CF: Masz tu kilka.
KG: O Boże, jest ich masa!
CF: To Ameryka, możesz mieć ich, ile chcesz.  

23 lutego 2013

.zdjęcie z BAFTA i reklama.

Pojawiło się urocze zdjęcie grupowe z BAFTA. Moim zdaniem Kazz wygląda obłędnie w tej sukience i mam nadzieję, że pojawi się więcej fotek z tej sesji, bo na tej nie bardzo ją widać.
(obrazek, oczywiście, można powiększyć, klikając na niego)

Jest też filmik zza kulis sesji. Oryginalną wersję możecie obejrzeć tu, ja natomiast wstawiam tylko momenty z Karen wycięte przez genialnego Willa:

Przed chwilą zupełnie przypadkiem wpadłam też na YT na reklamę serwisu randkowego, do której głos podkłada... Karen. Nie mam pojęcia, czy to coś, co Kazz nagrywała niedawno czy jest to jeszcze z jakichś zamierzchłych czasów, nie mniej jednak, zapraszam do posłuchania.

1 grudnia 2012

.late late show.

Hej, kochani :) Minęło trochę czasu... Ale cóż, miałam masę rzeczy do roboty, a u Kazz nic szczególnego się nie działo - ma już 25 lat (od 28 listopada) skończyła już nagrywanie Oculusa, ale dalej siedzi w USA, ale o tym możecie się też dowiedzieć z Late Late Show with Craig Ferguson, gdzie Kazz ostatnio się pojawiła:
Ja się pytam, czemu ona ma takie piękne włosy?! 

13 października 2012

.pożegnanie pondów.

Jak się można domyślić po tym, że prowadzę bloga o Karen, naprawdę kochałam Pondów w Doctorze Who i złamało mi serce ich odejście. Ale z drugiej strony Oswin czy też Clara zapowiada się naprawdę interesująco, więc nie mogę narzekać. W każdym razie, wczoraj BBC stwierdziło, że warto by nam przypomnieć o tym, że to już koniec i wstawiło na swojego jutiuba filmik przedstawiający scenę, która nigdy nie została nakręcona, ale moim zdaniem warto ją obejrzeć, więc wstawiam tutaj i tłumaczę :)
Doktor: Wiem. Prowadzicie tutaj piękne, pokręcone życie. To sprawia, że jesteście tak niesamowicie... ludzcy. Nie chcecie go sobie odpuścić. Rozumiem.
Brian: W zasadzie, to nie chcą sobie odpuścić ciebie, Doktorze. I ja uważam, że nie powinni tego robić. Idźcie z nim! Idźcie ratować każdy napotkany świat. Komu nadarza się taka okazja? To życie na was zaczeka.
Doktor: Możesz do nas dołączyć, Brianie.
Brian: Ktoś będzie musiał podlewać kwiaty.
P.S.
Scenariusz: Chris Chibnall

(Ta scena nigdy nie została sfilmowana)
Sceneria: Dom Rory'ego i Amy/ Przedpokój/ Podczas zachodu słońca
BRIAN podlewa kwiaty. Zatrzymuje się i rozgląda wokół - w domu panuje pustka. Nieobecność Amy i Rory'ego.
Dzwonek do drzwi.
Zbliżenie kamery na zdziwionego Briana.
Otwiera drzwi i poznaje... ponad sześćdziesięcioletniego mężczyznę o imieniu ANTHONY. Ma on na sobie staromodny garnitur i mówi z nowojorskim akcentem. 

Anthony: Pan Brian Williams?
Brian: Tak. Skąd pan wiedział, że tu jestem? Ten dom nie należy do mnie.
Anthony: To dla pana.
Brian: Nie rozumiem.
Anthony: Powinien pan to przeczytać. Zaczekam.
Wchodzi do środka, mijając zdezorientowanego BRIANA.
Sceneria: Dom Rory'ego i Amy/ Salon/ Podczas zachodu słońca
BRIAN otwiera list, siedząc na kanapie.
Rory: Kochany Tato,
To dla mnie dość trudne. Jeśli dobrze obliczyłem, czytasz ten list w tydzień po tym, jak odlecieliśmy w TARDIS. Chodzi o to, że my już nie wrócimy. Żyjemy i mamy się dobrze, ale utknęliśmy w Nowym Jorku, pięćdziesiąt lat przed tym, jak się w ogóle urodziłem. Nie mogę wrócić do domu, już nawet nigdy Cię nie zobaczę i to łamie mi serce. Bardzo Cię przepraszam, Tato. Rozmyślałem o tym przez lata i wpadłem na pomysł, że mógłbym napisać Ci list, opowiedzieć Ci co zdarzyło nam się w życiu i o tym jak mimo wszystko byliśmy szczęśliwi. Ale zanim do tego przejdę, chcę, żebyś wiedział, że jesteś najlepszym ojcem, jakiego mógłby chcieć syn. I przepraszam za wszystkie te razy, kiedy doprowadzałem cię do szaleństwa, kiedy Ty doprowadzałeś mnie do szaleństwa i te, kiedy się na Ciebie wydzierałem. Tęsknię za wszystkim, co z Tobą związane, a już szczególnie za Twoimi niezręcznymi uściskami. Kupiłem ziemię, mamy mały ogródek - ja się nim zajmuję. Ale najważniejszą częścią naszego życia jest mężczyzna, który doręczył Ci ten list, Anthony... Bądź dla niego miły, bo jest Twoim wnukiem.
Sceneria: Dom Rory'ego i Amy/ Salon/ Podczas zachodu słońca
BRIAN wychodzi do przedpokoju i powoli zbliża się do Anthony'ego.
Rory: W końcu udało nam się go adoptować w 1946 roku: Anthony'ego Briana Williamsa. Może opowiedzieć Ci wszystko, będzie miał ze sobą albumy ze zdjęciami. Zdaję sobie sprawę, że posiadanie starszego od siebie wnuka musi byś strasznie dziwacznie, przykro mi.
Kocham Cię, Tato. Tęsknię.
BRIAN stoi naprzeciwko ANTHONY'EGO. ANTHONY wyciąga do niego dłoń.
Anthony: Jak się pan czuje?
BRIAN jest strasznie przejęty i zadziwiony. 

29 września 2012

.conan.

27 września 2012

.wywiad.

Bodajże dwa dni temu Karen pojawiła się w programie Attack of The Show. Poniżej możecie obejrzeć ten krótki wywiad :)

26 września 2012

.BAFTA.

Witam serdecznie :)
Niestety mój harmonogram zajęć nie pozwala mi na regularne dodawanie postów, a co bardzo przepraszam. Mam naprawdę masę wywiadów do przetłumaczenia, ale niestety nie wyrabiam się i nie daję rady połączyć szkoły i reszty mojego życia z blogiem. Ale pozostaję silna i obiecuję sobie, że nie pójdę na urlop :)
No, skoro się już wytłumaczyłam, to przejdę do Kazz.
A więc nasza Szkotka pojawiła się na BAFTA Tea Party w Los Angeles. Bo ona ogólnie teraz się buja po USA :) Pewnie w związku z filmem Oculus, czy coś. W każdym razie, zdjęcia z BAFTA:
(wie ktoś jak usunąć te cholerne białe ramki? bo instrukcje z neta się nie sprawdzają :( coś mi świruje)

Poza tym mamy krótki filmik z tego oto dania, kiedy Karen rozdaje autografy:
A na koniec coś jeszcze z Comic Conu: zdjęcie z sesji :)
źródło: KarenGillan.org

8 września 2012

.GQ, artykuły i filmiki.

No dobrze, więc kolejna dawka Karen specjalnie dla Was :)
Wywiad do Radio 1, który jakoś mi umknął:
Filmik zza kulis grania w kręgle z ekipą Nerdist:
A teraz krótki artykuł i piękne skany z magazynu GQ Details. Noooooooooogi :) Żeby były jeszcze dłuższe, można powiększyć, klikając w skany :)
Tłumaczenie tekstu:
Nowy wymiar dla Karen Gillan
Płomiennowłosa pomocnica Doctora Who mówi o graniu Shrimp i powrocie do TARDIS.

     Kiedy w 2010 roku Karen Gillan otrzymała swoją przełomową rolę, stała się ulubienicą maniaków serialu: zagrała u boku Doctora Who towarzyszkę z tendencją do pokazywania się w (zdecydowanie sprzecznym z regulaminem) policyjnym mundurku. Teraz, kiedy jej postać, Amy Pond, przygotowuje się do opuszczenia TARDIS, grono jej wielbicieli wykroczyło poza fanów programu. Zwłaszcza po roli modelki z lat sześćdziesiątych, która narobiła szumu w świecie młodzieży, Jean Shrimpton - "najpiękniejszej twarzy na świecie" - w filmie biograficznym BBC Four We'll Take Manhattan o jej chwilowym chłopaku, Davidzie Bailey'u.
     Niedługo po styczniowej emisji, aktorka mogła przeżyć to, co jej bohaterka.
 - Zrobiłam z [Bailey'em - przyp. tłum.] sesję dla Vogue'a - powiedziała dwudziestoczterolatka. - W ogóle nie wspominaliśmy o We'll Take Manhattan, było bardzo dziwnie. Nazwał mnie "smutną walijską dziewczyną", a ja powiedziałam: "Bailey, jestem Szkotką, ale to nic." A on wciąż mnie tak nazywał...
     Inni są nią raczej bardziej oczarowani - jest niezliczona ilość stron gromadzących zdjęcia Gillan ( - Nie, żebym je oglądała - mówi). Jednak kiedy po raz pierwszy pojawiła się w Doctorze Who, niektórzy zagorzali fani twierdzili, że jest ona zbyt seksowna.
 - Nie chcę podczas grania jakiejś postaci najbardziej skupiać się na tym, czy ktoś nie poczuje się urażony. Więc nawet mi się to podoba, bo oznacza to, że coś w nich poruszyliśmy.
     Jej ostatni sezon jest spowity tajemnicą, ale mamy garść faktów o jej końcowych chwilach u boku Doktora: w pierwszym odcinku Gillan będzie walczyła z Dalekami, akcja pewnego odcinka rozegra się na Dzikim Zachodzie oraz powrócą Płaczące Anioły. Och, i zobaczycie ją w serialu po raz ostatni. Bezapelacyjnie. Więc czy to oznacza, że Amy Pond umrze?
 - Nie. Po prostu obiecałam sobie, że jak już odejdę, to nie będę powracać od czasu do czasu.
     Zanim fani Gillan napełnią łzami swe kubki ozdobione motywem Cybermanów, zapewniamy, że powróci ona na ekrany - najpierw w niezależnej komedii Not Another Happy Ending.
 - To dla mnie kluczowy moment, więc chcę podejmować właściwe decyzje - mówi. - Cały swój majątek trzymam w magazynie i jestem bezdomna, ale naprawdę mi się to podoba.

A teraz jeszcze kilka spraw, o których zapomniałam Wam napisać w międzyczasie. Czy wiecie, że Moffat zabronił Karen i Mattowi się umawiać? xD Nie, żeby były jakieś przesłanki, że chcieli. Po prostu Steven od razu go ostrzegł. A Matt i tak stwierdził, że są profesjonalistami. Nie mam za bardzo czasu tego tłumaczyć, ale macie to tu: BelfastTelegraph.co.UK

I kolejny artykuł, którego nie przetłumaczę, więc przedstawię go w skrócie: jeśli śledzicie mojego bloga lub czerpiecie informacje o Karen z innych źródeł, to prawdopodobnie wiecie, że ojciec Karen jest wielkim fanem muzyki i często śpiewa na np. open-mike (czyli swego rodzaju karaoke, z tym że dla osób, które naprawdę umieją śpiewać). Dlatego Karen postanowiła sfinansować swojemu tacie nagranie płyty! :) Nawet rozważa nagranie z nim duetu. Oto, co powiedziała na ten temat:
Płacę za wydanie albumu mojego taty. Nie jest profesjonalnym piosenkarzem, ale naprawdę kocha śpiewać. To taki prezent na Dzień Ojca. Nawet myślę o nagraniu z nim duetu, ale on śpiewa o wiele lepiej ode mnie. 
Uważam, że to totalnie słodkie z jej strony :) Całość artykułu możecie przeczytać tutaj: DailyRecord.co.UK

7 września 2012

.zdjęcia i filmiki.

Oj, przepraszam, po raz kolejny się spóźniam, ale ostatni tydzień był naprawdę zwariowany, nawet nie tyle przez szkołę, co wszystko inne ;) Ale postaram się w końcu ruszyć, bo mam trochę do tłumaczenia. Teraz mam dla Was tylko troszkę filmików i zdjęć :)
31 sierpnia Kazz pojawiła się w programie The One Show. Poniżej wstawiam video (bez klipów z DW, ale zawsze)
Jest też kilka zdjęć z tego dnia, kiedy to Kazz wyszła już ze studia. Możecie je zobaczyć TU

Jeszcze podczas Comic-Conu mówiłam Wam, że drużyna DW grała w kręgle z drużyną Nerdist. Teraz w końcu możemy zobaczyć jak bardzo Matt nie umie w to grać i jakiego Karen ma fuksa :)

Ponadto nasza genialna Szkotka brała udział w kampanii, która ma promować Wielką Brytanię. Dlatego otrzymaliśmy naprawdę piękne zdjęcie:
Jak widzicie, Karen pozowała na Downing Street, a dokładniej pod siedzibą brytyjskiego premiera. Poza Gillan w kampanii brało udział jeszcze trochę innych znanych osób, ale mniejsza z tym. Genialny WillLovesKaren wyciął z filmiku zza kulis sesji wszystkie sceny z Kazz, więc zapraszam do obejrzenia:
Na razie to chyba tyle, postaram się w końcu ruszyć i zacząć tłumaczyć to wszystko :

31 sierpnia 2012

.pond life 5, napisy PL.

Ostatni odcinek Pond Life, tym razem totalnie smutny.
Tłumaczenie:
Sierpień 
Doktor: Pondowie! To znowu ja. Przepraszam za to, że dawno się nie odzywałem. Podrzuciłem waszego Ooda z powrotem do domu. Podłączyłem go do ich wspólnego umysłu. Regulator steru wciąż nie działa. Postrzelili mnie strzałą na Hastings Hill. Jeździłem też na koniu w jedenastowiecznym Coventry. I myślę, że mogłem przez przypadek wynaleźć makaron. Chciałem do was wpaść, ale was nie było. Ale to nic. Wszystko w porządku, prawda? Z waszą dwójką? Na pewno. Jesteście Pondami, zawsze u was w porządku. Tylko się niepotrzebnie martwię. Tak czy inaczej, zadzwońcie, gdybyście mnie potrzebowali. Dobra. Cześć. 
Automatyczna Sekretarka: Wiadomość usunięta. 
Amy: Potrzebujemy cię, Obdarty Doktorze. Ja cię potrzebuję.
Och :( Amy i Rory. Myślałam, że chociaż nam powiedzą w Pond Life, co się stało, ale trzeba czekać, niestety. No cóż...

Poza tym mam dla Was jeszcze video z Comic Conu:



30 sierpnia 2012

.pond life 4, napisy PL + plakaty.

Czwarta, czyli przedostatnia część Pond Life:

Lipiec 
Doktor: Ood? A tak, zastanawiałem się, gdzie się podział. Myślałem, że spaceruje gdzieś po TARDIS. Musiał się wymknąć, kiedy u was ostatnio byłem. Jeśli to było wtedy. Uratowałem go podczas konfliktu z Androvaxami. Miałem go zabrać na Orbitę Oodów. Nie sprawia wam problemów, prawda?  
Ood: Miłego dnia w pracy. 
Rory: Dzięki. Doktorze? Doktorze?! On... Jemu się chyba wydaje, że jest naszym lokajem.  
Doktor: Jest przyzwyczajony do usługiwania. Najlepiej będzie, jeśli po prostu pozwolicie mu to robić. Dzisiaj po niego przyjadę. Kiedykolwiek jest to "dzisiaj". O nie, muszę kończyć. Pobór mocy grozi, że spowoduje implozję TARDIS. O nie, nie jest dobrze. Czemu to robisz? Nie, nie, nie! Nie rób tego! 
Ood: Państwa herbaty. Co jeszcze mogę dla państwa zrobić? 
Rory: Czuję się strasznie winny. 
Amy: Po prostu jedz śniadanie.

A tak poza tym, BBC wypuściło promocyjne plakaty do pierwszych odcinków siódmego sezonu:



źródło: KarenGillan.org

29 sierpnia 2012

.pond life 3, napisy PL.

Trzeci odcinek Pond Life. Pierwszy był zdecydowanie najzabawniejszy :(
Czerwiec 
Rory: Wow!
Amy: Z drogi, panie Pond. Co? Czemu nie?
Ood: Mogę w czymś pomóc?
Rory: Ood na kiblu.
Amy: Taaa.

28 sierpnia 2012

.pond life 2, napisy PL.

Drugi odcinek Pond Life:
Tłumaczenie:

Maj 
Doktor: Przestańcie.
Rory: Co się dzieje?
Amy: Doktorze, to nasza sypialnia.
Rory: Ustaliliśmy coś odnośnie sypialni.
Doktor: Nikt nie jest teraz bezpieczny na tej planecie. Musimy to rozwiązać, zanim będzie za późno. Ubierajcie się, jeśli się pośpieszymy, to może mamy szansę... Nie macie pojęcia, o czym mówię, prawda?
Pondowie: Nie
Doktor: No kurczę, znowu regulatory! Za wcześnie!
Amy: Doktorze, nie możesz tak sobie po prostu pójść. Co się dzieje? Nie powinniśmy wiedzieć?
Doktor: Pojawiam się nie po kolei. Łatwo się pomylić. Nie macie się czym martwić, zapomnijcie, że tu byłem. Jeszcze zdążę wrócić. Wszystko w porządku. Tak jakby. Nie martwcie się o przyszłość. Przyszłość jest naprawdę... bezpieczna. Naprawdę, naprawdę bezpieczna. Śpijcie dobrze.
Rory: Nienawidzę, gdy to robi.

27 sierpnia 2012

.pond life, napisy PL.

A oto pierwszy odcinek Pond Life:
EDIT: Oto tłumaczenie:

Kwiecień 
Doktor: Witajcie, Pondowie, melduję się! Jak się macie? No serio? Nie mam wiele do opowiedzenia. Surfowałem na ogniospadzie Florinelu 9. Nie planowałem tego, po prostu w ten sposób najłatwiej mogłem uciec. W paryskim hotelu spotkałem Matę Hari. Cóż za ciekawa kobieta... Podłożyłem trochę wokali. Powinienem u was być lada dzień. Dosłownie lada dzień. Regulatory steru wariują. Nie mogę ustawić układ kierowniczego czasu. O jejku, wygląda na to, że zderzę się ze starożytną Grecją...  
Amy: Doktor. 
O mój Boże, naprawdę nie wiem jak tłumaczyć te typowo doktorowe terminy. 'Helmic regulators' pojawiło się już w jednym z odcinków, więc skorzystałam z tłumaczenia z napisów, bo mnie na myśl przychodziło tylko słowo 'sterownik', ale to raczej co innego. Problem miałam też z 'temporal steering', więc przetłumaczyłam go jako 'układ kierowniczy czasu', jak widać, ale brzmi to trochę bez sensu. Brrr, to dla mnie za trudne xD

Jak widać zmieniłam szablon i miałam problem z czcionką, bo nawet teraz nie jestem pewna, czy wygodnie się czyta... Tło jest wariackie, wiem. Jeśli te kropki i kolorystyka przeszkadzają w czytaniu, to proszę dać znać w komentarzu, a najwyżej wrócę do poprzedniego szablonu :)

25 sierpnia 2012

.zwiastun.

BBC dziś rano wypuściło kolejny zwiastun Asylum of the Daleks:

24 sierpnia 2012

.pondowo.

Nie wiem, czy już słyszeliście, ale BBC ogłosiło, że przed premierą Asylum of the Daleks (która odbędzie się 1 września) na youtube BBC będzie można obejrzeć miniserial o nazwie A Pond Life! Ma się on składać z 5 odcinków (pierwszy będzie można zobaczyć już w poniedziałek 27 sierpnia o 12.00 czasu brytyjskiego, czyli 11.00 naszego, o ile się nie mylę) i zasadniczo wprowadzi nas w to, co działo się u Pondów w międzyczasie. 
Z Kazz pojawiło się na razie tylko jedno zdjęcie promocyjne:
źródło: DoctorWhoTV.co.UK

Można też zobaczyć jak Karen i Arthur mówią o tej miniserii:

A tak poza tym, pojawił się nowy zwiastun nowego sezonu DW, w którym możemy zobaczyć trochę więcej scen:

21 sierpnia 2012

.nowa rola, DW, plotka.

Jestem straszna, już dawno miałam napisać tę notkę, ale się nie mogłam zebrać... W każdym razie, Karen pojawi się w nowym miniserialu o nazwie A Touch of Cloth.
Karen Gillan zagra w A Touch of Cloth
Odchodząca z Doctora Who aktorka Karen Gillan pojawi się w trzeciej części A Touch of Cloth. 
Aktorka wyjawiła, że pojawi się w policyjnej parodii stacji Sky One, napisanej przez Charliego Brookera. Pierwsza część parodii ma zostać wyemitowana w weekend przed Bank Holiday [święto w Wielkiej Brytanii, które odbywa się w ostatni poniedziałek sierpnia - przyp. tłum.], a zagrają w niej John Hannah i Suranne Jones. Druga część została już nakręcona i pojawi się w telewizji nieco później. Gillan pojawi się w trzeciej części, która prawdopodobnie pojawi się na Sky One w roku 2013. 
 - W trzeciej części powracamy do morderstwa, ale jest ono bardzo przykre. Motywem przewodnim jest: "To stało się sprawą osobistą". W drugiej ciągle mówią: "Zapomniałeś po której jesteś stronie!". Natomiast w trzeciej: "To stało się sprawą osobistą!" - powiedział Charlie Brooker dla Radio Times. 
Brooker wyjawił, że nagrywanie trzeciej Touch of Cloth ma się niedługo zacząć i potwierdził, że pojawi się w niej Suranne Jones. Szczegóły dotyczące postaci Gillan nie zostały jeszcze wyjawione. Aktorka po raz ostatni pojawi się w Doctorze Who, u boku Arthura Darvilla, w nadchodzącym siódmym sezonie wysłużonego serialu sci-fi BBC.
źródło: ATVToday.co.UK

A tak poza tym, pojawiło się więcej zdjęć promujących Asylum of the Daleks:


źródło: DoctorWhoTV.co.UK

BBC wypuściło również króciutki zwiastun tego odcinka:

No i jeszcze trzy krótkie fragmenty z wywiadu z Kazz, których nie mam pojęcia jak wstawić tu na bloga, więc dam tylko linki: 

No a na koniec plotka, którą jakiś czas temu słyszałam, w którą nie do końca wierzę, a która gdyby okazała się prawdą, bardzo by mnie zasmuciła, bo Karen wyobrażam sobie tylko z Mattem:
Francuski pocałunek, czyli Karen zakochuje się w koledze z planu 
Dawna gwiazda Doctora Who, Karen Gillan, podobno uczucia do swojego francuskiego kolegi z planu przeniosła do prawdziwego życia. 
Dwudziestoczteroletnia uczennica Telford College zaczęła umawiać się ze Stanley'em Weberem, którego poznała na planie Not Another Happy Ending. 
W filmie, gra ona przeżywającą trudności pisarkę Jane Lockhart, która przez nieuwagę zakochuje się z swoim przystojnym wydawcy granym przez Webera. 
Nagrywanie w Glasgow, trwające ponad miesiąc, zakończyło się w zeszłym tygodniu. 
Jest to pierwsza rola byłej modelki odkąd odeszła z Doctora Who, gdzie grała jego asystentkę, Amy Pond. 
Źródła twierdzą, że Gillan i Weber byli są nierozłączni. Jedno z nich powiedziało:    
- Ona nie może przestać o nim mówić. Od razu pojawiła się między nimi chemia - nawet ekipa na planie to czuła. Oczywiste stało się to, kiedy wciąż się całowali, gdy reżyser powiedział: "cięcie".

źródło: ScotsMan.com